Jej Przypadkowa Rzeczywistość (1)

18+
Autor: nagipos.69 • rola: Podglądacz
Komentarze: 1 • Wyświetlenia: 4
Top: +1
Rozmiar tekstu
Chmury dziś od rana wskazwały, że ten dzień nie nastroi mnie do działania. Słońce dzisiaj graniczyło z cudem. Patrząc z pod żaluzji na otaczający świat miałem wrażenie, że ten krajobraz to kara, która miałaby obudzić we mnie wyrzuty sumienia. W zasadzie moją głowę zalały myśli, które mnie zaskoczyły i sprowokowały rozmyślania nad moim postępowaniem. Powodem była ONA. Nawet nie wiem jak się nazywa, jak się zachowuje, ile ma lat. W zasadzie nie wiem o niej nic. Nie jestem pewien czy dobrze postąpiłem wczorajszego wieczoru. Od kiedy jestem sam sobie szefem i to ja dyryguje ludźmi w pracy zauważyłem, że często przekraczam granice. Czasami nie poznaje siebie jak bardzo się zmieniłem i zwiększyłem dystans od ludzi nawet tych najbliższych. Żona już chyba się przyzwyczaiła się, że nie wracam często na noc do domu i wierzy, że ogarnianie firmy poświęca mi całą energię. Wydaje mi się, że taki układ nam obojgu odpowiada na ten moment. Jedynie, że gdybym przyznał jej, że tak naprawdę jestem ustawiony dzięki gangsterskim układom do końca życia i dłużej - moja sielanka by się skończyła. Odwracam wzrok na łóżko gdzie w półcieniu dostrzegam nastoletnią  blondynkę. Jest ubezwłasnowolniona z zakrytymi oczyma i ustami nadal pod wpływem zmiksowanych środków odurzających. Teraz myślę tylko na to czy dać upust swojej zwierzęcej naturze czy oczyścić swoje życie i sypialnie z tego póki co "elementu" mojej prywatności. Kiedy przypomnę sobie nikłe momenty z przed 16 godzin dociera do mnie, że ONA jest nikim - dosłownie zerem lecz jej fizyczna sprawność ma więcej do zaoferowania niż dotychczas. Nie wiele pamiętam lecz widok jej nagiego ciała w połączeniu z płynem do kąpieli gdy moje ręce są na jej skórze jest aaaach... To wszystko pozwala mi wierzyć, że cokolwiek z nią zrobię skończy lepiej niż po za murami mojego domu. Z rozmyślań na Ziemię sprowadza mnie odgłos i ruch pościeli pod, którą leży dziewczyna. Po krótkiej chwili nastaje kilkusekundowa cisza po czym kobieta próbuje wziąć głębszy oddech. Ślina wpływa jej z ust w pogoni za pierwszymi odgłosami z jej ust.
- Yyyyyeeeee ooooojeee.
To wszystko mocno utrudnia jej drobnemu ciałku nie wpaść w stan paniki i próbowaniu krzyku dla wyjścia z położenia w jakim się znalazła. Po chwili z jej prób krzyku i układania przekleństw, słów i zdań powstaje coś co dało się już zrozumieć..
- Uuuwa c ooo jeee y oo mooo cyy
Podchodzę na niej bezuczuciowo i jednym ruchem ściągam jej lateksową kulkę z buzi. Zaskakująco szybko i pełna obaw pyta się momentalnie
- Co się dzieje, gdzie ja jestem -  jej gardło staje w kaszlu przez chwilę. Ja po tym przedstawieniu, kaszlu, odpowiadam szybko i na temat.
- Od dziś w pełni  i pod każdym względem należysz do mnie. Dobrze radzę Ci się nie sprzeciwiać. Od Ciebie zależy jak skończysz..
Zatykam jej usta z powrotem i pełnym satysfakcji głosem oznajmiam.
- Za godzinę wracam wtedy ustalimy więcej a teraz leż i bądź cicho.
Pomału odsuwam się od łóżka i zmierzam  do drzwi wejściowych. Nim wychodzę rzucam lekko.
- Nie narób sobie we mnie wroga i mnie słuchaj, to pierwsza i ostatnia darmowa rada. Za wszystkie inne zapłacisz. 
Zamykam drzwi i włączam minutnik w telefonie.

Powiązane tematy

Punkty i wsparcie autora

Wesprzyj twórcę napiwkiem w ERPointach.

Zaloguj się, aby wysłać wsparcie autora. Zaloguj

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz. Zaloguj
Brak komentarzy.

Podobne opowiadania